Po co nam intercyza? Przecież sobie ufamy! – Tak odpowiedział Wojtek Ewie, kiedy ta zaproponowała mu kilka dni przed ślubem, aby zawali umowę o rozdzielności majątkowej. A jej propozycja wynikała z tego, że Wojtek był przedsiębiorcą prowadzącym niewielką firmę usługową. Zdaniem Ewy, wiązało się to z dość dużym ryzykiem gospodarczym w tak niepewnej branży.
Minęły trzy lata. Wydawało się, że w ich wspólnym życiu wszystko układa się naprawdę dobrze.
I wówczas Wojtek podpisał duży kontrakt budowlany. Niestety. Bo ta jedna nieszczęsnaumowa uruchomiła lawinę ich problemów finansowych. Długi związane z działalnością gospodarczą Wojtka zaczęły się w szaleńczym tempie powiększać.
I wtedy po raz pierwszy zrozumiał on, jak ogromnym błędem było to, że nie zawarli oni wcześniej intercyzy. Bo tym jednym kontraktem ściągnął on ryzyko dotyczące już nie tylko jego biznesu, ale również wspólnego majątku oraz bezpieczeństwa całej ich rodziny. Wojtek zdał sobie wówczas sprawę z tego, że intercyza nie świadczy o braku zaufania, ale jest narzędziem służącym do ochrony tego, co budowało się przez lata — często ciężką pracą i ogromnym wysiłkiem. Niestety, kiedy sobie to uświadomił – było już za późno…

Dlaczego warto rozmawiać na tematy dotyczące finansów?
Pieniądze i majątek to jedne z najważniejszych tematów w życiu — a jednocześnie jedne z tych, o których ludzie rozmawiają najrzadziej.
Efekt? Wiele decyzji dotyczących majątku podejmowanych jest pod wpływem emocji, stereotypów i zasłyszanych opinii.
Intercyza jest tego doskonałym przykładem. W opinii przeciętnego Kowalskiego kojarzy się ona raczej negatywnie. Na podstawie moich obserwacji mogę stwierdzić, iż wynika to z kilku mitów, które przez lata narosły wokół tego tematu.
I tak przykładowo: Większość osób myśli, że intercyza jest tylko takim „rozwiązaniem na wypadek rozwodu”. Nic bardziej mylnego. Jest to jeden z najczęściej powtarzanych mitów, który tylko świadczy o braku wiedzy osób powtarzających tę bujdę.
Bo intercyza to jedno z najciekawszych narzędzi ochrony majątku, które w wielu sytuacjach może dawać większe bezpieczeństwo, spokój i jasne zasady finansowe. Warto mieć tego świadomość.
Dlatego warto oddzielić fakty od mitów — szczególnie wtedy, gdy stawką jest bezpieczeństwo finansowe Twoje i Twojej rodziny.

⚖️ Czym jest intercyza?
Zanim przejdziemy do konkretów, krótko tylko przypomnę, czym jest intercyza. Otóż intercyza to każda umowa majątkowa między małżonkami, na podstawie której dokonują oni modyfikacji (zmiany) ustawowej wspólności majątkowej, czyli ją rozszerzają, ograniczają, albo też ustanawiają rozdzielność majątkową.
Jednak w powszechnie panującej opinii – intercyza to po prostu umowa o rozdzielności majątkowej, czyli taka, w której małżonkowie ustalają, że każdy z nich ma swój odrębny majątek.
I właśnie dlatego w tym odcinku – mówiąc o intercyzie – będę konkretnie odnosił się do umowy o rozdzielności majątkowej między małżonkami. Na podstawie własnych doświadczeń dostrzegam bowiem, że ta konkretnie odmiana intercyzy ma zdecydowanie największe znaczenie w praktyce.
Jeśli zaś chciałbyś więcej dowiedzieć się na temat tej umowy, to zachęcam Cię do zapoznania się z odcinkiem pt. „Intercyza – czym jest umowa o rozdzielności majątkowej i kiedy ma sens?”.

8 mitów na temat intercyzy
Dziś postaram się przedstawić najważniejsze mity na temat intercyzy oraz wyjaśnić Wam, dlaczego w dużej mierze są one nieprawdziwe lub też grubo przesadzone. Oto one:
MIT 1: „Intercyza oznacza brak zaufania”
Moim zdaniem, to najczęściej występująca obawa. Wiele osób myśli bowiem w następujący sposób:„Jeśli podpisujemy intercyzę, to znaczy, że sobie nie ufamy”. Nic bardziej mylnego.
Co gorsza, dla niektórych rozdzielność majątkowa nawet świadczy o braku miłości. A ja uważam, że intercyza to właśnie przejaw wielkiej miłości, rozsądku i przezorności. Umowa o rozdzielności majątkowej chroni bowiem nie tylko Ciebie, ale i Twoich bliskich – przed wierzycielami, fiskusem, czy też zwykłym niepowodzeniem finansowym.
W rzeczywistości zatem intercyza to nie jest kwestia braku zaufania, tylko mądrego zarządzania ryzykiem dotyczącym całej naszej rodziny — tak jak np. ubezpieczenie czy umowa w biznesie.
Jeżeli zatem odpowiednio wcześniej nie zabezpieczymy majątku na wypadek wystąpienia różnych nieprzewidzianych okoliczności – a tak naprawdę intercyza to swoista forma zabezpieczenia aktywów rodziny na przyszłość – to możemy go po prostu stracić – czy to wskutek błędnych decyzji, częstych zmian prawa w Polsce, wielkiego pecha albo też okoliczności obiektywnie od nas niezależnych.

MIT 2: „Intercyza jest tylko dla ludzi bogatych”
U wielu osób często pojawia się też takie myślenie: „To nie dla mnie. Intercyza jest tylko dla ludzi bogatych, a ja przecież nie mam żadnych milionów”.
Taki sposób rozumowania jest oczywiście błędny. W rzeczywistości bowiem intercyza ma sens dla każdego, kto na przykład:
– ma jakieś oszczędności,
– posiada jakąś nieruchomość,
– prowadzi firmę,
– czy też choćby planuje budować dorobek w przyszłości.
Nie musisz zatem posiadać jakiegoś wielkiego majątku, aby w Twoim wypadku opłacało się zawrzeć intercyzę. Bo w rzeczywistości intercyza nie jest rozwiązaniem „tylko dla ludzi bogatych”, ale tak naprawdę jest dla wszystkich osób, które mają cokolwiek do ochrony.
Innymi słowy, dla każdego kto ma coś do stracenia (lub nawet planuje mieć w przyszłości). Czyli dla zdecydowanej większości osób w naszym społeczeństwie, które są w związku małżeńskim, bo praktycznie każda para z biegiem lat czegoś się dorabia – czy to mieszkania, czy samochodu, czy też jakiś oszczędności.

MIT 3: „Intercyza wyłącza możliwość dziedziczenia między małżonkami”
To często występujący mit w naszym społeczeństwie. Jest on o tyle groźny, że jest nie tylko całkowicie nieprawdziwy, lecz także i bardzo szkodliwy.
Dlatego też jako prawnik chcę chcę raz na zawsze obalić ten mit: Intercyza nie wyłącza dziedziczenia. Zapamiętajmy wszyscy to, że nawet jeśli małżonkowie zawrą umowę o rozdzielności majątkowej, to w świetle polskiego prawa i tak nie ma to żadnego wpływu na możliwość dziedziczenia ustawowego po sobie tych małżonków.
Nawet zatem jeśli podpiszecie intercyzę, to i tak możecie po sobie dziedziczyć.
Oczywiście, każdy człowiek zawsze może sporządzić testament, w którym pominie swojego współmałżonka i powoła do spadku osobę trzecią. Ale na możliwość swobodnego sporządzenia testamentu nie ma żadnego wpływu to, czy dana osoba aktualnie posiada wspólność, czy też rozdzielność majątkową.
Co więcej, nawet takiemu pominiętemu w testamencie małżonkowi należy się zachowek– i to bez względu na to, czy ze swoim współmałżonkiem pozostawali oni we wspólności majątkowej, czy też mieli rozdzielność majątkową.
Innymi słowy, w przypadku śmierci małżonka jego współmałżonek ma prawo do dziedziczenia ustawowego, zaś jeśli sporządził testament pomijający swojego ślubnego partnera – przysługuje mu uprawnienie do zachowku. I to niezależnie od tego, czy mieli wspólność czy też rozdzielność majątkową.

MIT 4: „Zawarcie intercyzy oznacza brak obowiązku zaspokajania materialnych potrzeb rodziny”
To kolejny groźny mit. Wiele osób błędnie przypuszcza, że intercyza oznacza to, iż każdy małżonek zostaje sam w kwestiach materialnych. Niektórzy boją się, że to „finansowe odcięcie się” partnera od rodziny.
Tymczasem jest to nieprawda z trzech powodów:
Po pierwsze, obowiązek zaspokajania materialnych potrzeb rodziny (w tym także współmałżonka) jest niezależny od ustroju majątkowego małżonków. Obowiązuje on zatem w każdym małżeństwie bez względu na to, czy między małżonkami istnieje wspólność, czy też rozdzielność majątkowa.
Zgodnie bowiem z polskim prawem rodzinnym – Oboje małżonkowie obowiązani są, każdy według swych sił oraz swych możliwości zarobkowych i majątkowych, przyczyniać się do zaspokajania potrzeb rodziny, którą przez swój związek założyli (art. 27 kro).
Obowiązek ten istnieje zatem niezależnie od ustroju majątkowego małżeńskiego, aczkolwiek w sytuacji ustroju rozdzielności, wobec pozostania zarobków i innych dochodów w majątkach osobistych, małżonkowie powinni ustalić zasady wzajemnych rozliczeń z tytułu przyczyniania się do zaspokajania potrzeb rodziny.
Warto przy tym pamiętać, że zadośćuczynienie temu obowiązkowi może polegać także, w całości lub w części, na osobistych staraniach o wychowanie dzieci i na pracy we wspólnym gospodarstwie domowym. Często bowiem w praktyce jest tak, że jeden z małżonków (najczęściej mężczyzna) zarabia więcej, zaś drugi małżonek, który ma niższe zarobki, więcej czasu poświęca np. na wychowanie dzieci albo też prowadzenie gospodarstwa domowego. I to jest jak najbardziej w porządku – pod warunkiem, że wspólnie ustalili oni takie zasady.

Po drugie, zawarcie intercyzy w rzeczywistości to tylko ustalenie zasad majątkowych. Nie wyklucza to jednak wspólnych wydatków, wspólnych celów, czy też wspólnych zakupów.
Warto bowiem pamiętać, że małżonkowie – mimo zawarcia umowy o rozdzielności majątkowej – zawsze mogą daną rzecz kupić wspólnie na zasadzie współwłasności, np. mieszkanie, samochód. Każdy z nich posiada wówczas udział (np. po 50 %) we wspólnie zakupionym przedmiocie.
I po trzecie, istnieje też taka specjalna odmiana rozdzielności majątkowej zwana rozdzielnością majątkową z wyrównaniem dorobków.
Czym ona się charakteryzuje? Otóż polega ona na tym, że w czasie trwania tego ustroju stosunki między małżonkami układają się tak samo, jak w klasycznym ustroju rozdzielności majątkowej. Natomiast specyfika tego rozwiązania aktualizuje się dopiero z chwilą jego ustania (np. wskutek rozwodu). W takiej sytuacji małżonek, którego dorobek jest mniejszy niż dorobek drugiego małżonka, ma prawo żądać wyrównania dorobków, np. poprzez zapłatę różnicy kwotowej lub też przeniesienie prawa. A dorobkiem każdego z małżonków jest wzrost wartości jego majątku po zawarciu intercyzy.

MIT 5: „Intercyza to rozwiązanie na wypadek rozwodu”
Ludzie często kojarzą też intercyzę jako rozwiązanie na wypadek ewentualnego rozwodu.
Uważam, że takie myślenie jest niezasadne i zbyt daleko idące.
W rzeczywistości intercyza to przede wszystkim narzędzie, które ma na celu działać w trakcie trwania małżeństwa, chroniąc majątek na co dzień (np. przed długami czy też ryzykiem biznesowym). Lepiej bowiem, aby narażona była jedynie część mienia rodzinnego niż jego całość.
Oczywiście faktem jest, iż zawarcie intercyzy także znacznie ułatwia ewentualne rozstanie, przede wszystkim w kwestiach majątkowych. Wynika to bowiem z tego, że wskutek zawarcia umowy o rozdzielności majątkowej małżonkowie najczęściej nie mieli majątku wspólnego, lecz tylko dwa majątki odrębne. Pozwala to więc uniknąć wielu potencjalnych kłótni i sporów sądowych, gdyż po prostu nie ma czego dzielić.

MIT 6: „Intercyzę można zawrzeć tylko przed ślubem”
Wiele osób myśli, że jeśli nie podpisali intercyzy przed ślubem, to jest już na to „za późno”. Jest to często powtarzany mit.
W rzeczywistości bowiem intercyzę można zawrzeć zarówno przed ślubem, jak też i w dowolnym momencie małżeństwa. Warunkiem jest tu tylko to, aby małżonkowie zgodnie zawarli oni umowę o rozdzielności majątkowej u notariusza.

MIT 7: „Intercyza jest droga i skomplikowana pod względem formalnym”
Obawa przed formalnościami często blokuje decyzję. Tymczasem w rzeczywistości
to najczęściej stosunkowo prosta umowa notarialna, którą można bez problemu zawrzeć praktycznie u każdego notariusza.
Nie jest ona także jakoś szczególnie droga. Maksymalna stawka za sporządzenie aktu notarialnego dokumentującego małżeńską umowę majątkową wynosi obecnie 400 zł.
Wydaje mi się, że jest to kwota, którą zdecydowanie warto poświęcić, aby czuć się bezpiecznie. W przeciwnym razie możemy stracić o wiele, wiele więcej.

MIT 8: „Rozmowa o intercyzie zniszczy naszą relację”
Wiele osób boi się podnieść tematu intercyzy, bo obawia się, że już samo jego poruszenie zniszczy ich relację.
W rzeczywistości jednak dojrzałe związki nie uciekają od trudnych tematów, tylko potrafią o nich rozmawiać. Paradoksalnie bowiem to właśnie brak jasnych zasad dotyczących pieniędzy bardzo często prowadzi później do napięć, pretensji i poważnych problemów.
Tymczasem szczera rozmowa o majątku, ryzyku i bezpieczeństwie finansowym nie tylko nie niszczy relacji, lecz potrafi je wzmacniać.
Uważam zatem, że dobrze przeprowadzony dialog na ten temat nie tylko buduje większą świadomość małżonków i porządkuje ich finanse, lecz także wzmacnia ich więź poprzez wprowadzenie jasnych zasad.

Wzrost znaczenia i liczby małżeńskich umów majątkowych
Jeszcze za czasów PRL-u intercyza była tematem niszowym. Większość społeczeństwa żyła bowiem na stosunkowo niskim poziomie materialnym i niewiele osób posiadało jakikolwiek majątek. Nie było zatem czego zabezpieczać.
Absolutnie dominował wówczas model ustawowej wspólności majątkowej, a prywatna przedsiębiorczość była mocno ograniczona. Umowy majątkowe kojarzyły się głównie z przedwojenną arystokracją lub bardzo wąską grupą osób o specyficznym statusie finansowym.
Warto jednak uświadomić sobie, że w ciągu ostatnich 40 lat liczba małżeńskich umów majątkowych wzrosła o ponad 5.300 %.
O ile bowiem jeszcze w 1985 roku w całym naszym kraju zawarto bowiem tylko 1.232 takie umowy, to już w 1995 roku ich liczba wzrosła aż dziewięciokrotnie (do 11.176 umów), zaś w 2010 roku prawie trzydziestopięciokrotnie (do 42.784 umów). Ostatnie dostępne dane Ministerstwa Sprawiedliwości wskazują, że w 2024 roku zawarto aż 65.346 umów, a zatem praktycznie co drugie zawierane w tym roku małżeństwo zdecydowało się na intercyzę (135.402 małżeństwa).
Wynika to zapewne nie tylko z dużo wyższej świadomości prawnej, ale także ze wzrostu zamożności naszego społeczeństwa, które przez ostatnie 40 lat znacznie się wzbogaciło, a zatem ma już co zabezpieczać.

Podsumowanie
Wbrew obiegowym opiniom – intercyza nie jest rozwiązaniem tylko dla bogatych, planujących rozwód albo też nie ufających sobie ludzi.
To po prostu jedno z narzędzi ochrony majątku, które w wielu sytuacjach może dawać większe bezpieczeństwo, spokój i jasne zasady finansowe.
Tymczasem pieniądze, majątek i odpowiedzialność finansowa to tematy, których wiele osób woli unikać przed ślubem. Problem polega jednak na tym, że brak rozmowy między małżonkami i brak świadomych decyzji nie eliminuje ryzyka — tylko je zwiększa.
A większość ludzi nie rezygnuje z intercyzy dlatego, że ją rozumie.
Odstępuje od niej dlatego, że wierzy w różne mity krążące na jej temat.
Oczywiście, intercyza nie rozwiąże wszystkich problemów między małżonkami. Ale może uporządkować zasady, ograniczyć ryzyko i ochronić majątek, który będą oni budować przez lata.
Dlatego przed podjęciem decyzji warto opierać się na faktach, a nie na mitach.

Seria artykułów na temat intercyzy
Odcinek ten jest drugim z kilkuodcinkowej serii na temat intercyzy, w której zamierzam Ci szczegółowo przybliżyć najważniejsze kwestie praktyczne tego rozwiązania. Gorąco zachęcam Cię do zapoznania się z poprzednim odcinkiem i do śledzenia kolejnych części.
– Intercyza – czym jest umowa o rozdzielności majątkowej i kiedy ma sens?

Postaw mi kawę
Na zakończenie ma do Ciebie prośbę. W prowadzenie tego bloga i podcastu wkładam sporo serca i czasu. Treści te są dostępne za darmo, a przygotowując je zazwyczaj popijam kawę (a uwielbiam kawę!).
Jeśli uważasz je za wartościowe, a chcesz wesprzeć moją działalność w internecie, to… możesz mi postawić wirtualną kawę!
Odbywa się to za pomocą platformy Buy coffee.to.
Szczegóły znajdziesz w linku poniżej. Klikając w ten link przejdziesz do mojego profilu, gdzie w prosty sposób możesz postawić mi kawę. Klikając w ten link przejdziesz do mojego profilu, gdzie w prosty sposób możesz postawić mi kawę.

Jeżeli podoba Ci się idea tego bloga i podcastu, to proszę Cię o jego udostępnienie, polubienie lub skomentowanie – dzięki temu ma on szanse dotarcia do szerszego kręgu odbiorów, a być może wśród nich są osoby, które bardzo potrzebują zawartych w nim informacji. Polecam także zapisanie się na mojego Newslettera – wtedy nie umknie Ci żaden odcinek tego bloga, a także polubienie mnie na Facebook-u.
Copyright © 2026 Rafał Ganowski
